Mustang z Dzikiej Doliny

Wszyscy znają i kochają bajki Disney’a, bo jak ich nie kochać? Są kolorowe, pełne piosenek i mądrych treści. No i jest ich mnóstwo. Dlatego większość „niewtajemniczonych” uważa, że każdy pełnometrażowy film dla dzieci to dzieło właśnie tej wytwórni. A to nie prawda. Weźmy takiego „Mustanga z Dzikiej Doliny”, ludzie powiedzą, że Disney, a to uwaga uwaga Dream Works! Tak – Ci od Shreka!

Źródło: Google

Całą magię przedstawienia z 2002 roku tworzy trio: Kelly Asbury, Lorna Cook i Hans Zimmer. 2 reżyserów i pan od muzyki. Dziwne, bo gdzie w takim razie scenariusz? Otóż to! „Mustang z Dzikiej Doliny” to bajka praktycznie bez dialogów. Wszystko opiera się na narracji głównego bohatera i szczątkowych wypowiedziach ludzi wokół. W końcu bajka dla dzieci o zwierzętach, które nie komunikują się z ludźmi w sposób werbalny. Wszystko odbywa się za pomocą mimiki, gestów, MUZYKI! Tak, muzyka jest w tym filmie najważniejsza, musi skupić całą naszą uwagę i dać obraz tego, co dzieje się w głowach bohaterów. Hans Zimmer wykonał kawał dobrej roboty, bo nie dość, że jego kompozycje oddają dokładnie to samo co widzimy na ekranie, to jeszcze są piękne i bardzo emocjonalne. Nie jednemu dorosłemu na pewno zakręci się łezka w oku.

Źródło: Google

Dlaczego twórcy wybrali taki zabieg? Odpowiedź jest prosta. Właśnie w ten sposób uczą dzieci wrażliwości i postrzegania świata nie tylko za pomocą słów, ale też dzięki muzyce i niewerbalnych znakach. Na kanwie prostej i niby oczywistej historii mamy wyhaftowane wszystkie wartości, jakimi powinniśmy kierować się w życiu. Widzimy tu wytrwałość w dążeniu do realizacji własnych celów i marzeń, przyjaźń, zaufanie… i można tak dalej i dalej.

Źródło: Google

Ale „Mustang” to bajka nie tylko dla dzieci. Każdy odnajdzie w niej piękno, również po latach, kiedy jesteśmy już dojrzałymi ludźmi. Osobiście wracam do niej przynajmniej raz w roku. Okej, może sposób animacji odbiega od tego disney’owskiego, może kreska i rysunki nie są idealne. Ale to zupełnie nie przeszkadza na odbiór filmu. Braki w postaciach i detalach zastąpią nam krajobrazy dzikiego zachodu i idealnie dobrane kolory. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika filmów z przekazem! Jak dla mnie 73/100

Źródło: Google

Monika Galińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *